sobota, 17 grudnia 2016

pamięć węchowa

falko

pamięć węchowa

na co dzień i od święta
każde miejsce w naszym domu
pachniało tobą
pachniałaś jak kropla słonego potu nad ranem
aromatem pospiesznie parzonej kawy
kiedy zakładałaś sukienkę
tysiąc rzeczy do zrobienia
chwytałaś torebkę
biegłaś bo autobus ucieknie
latem pachniałeś lipą i zbożem
ciepłą bryzą od morza
czasami smażoną rybą
a nocą pachniałaś gwiazdami
jesienią pachniałaś kiszonymi ogórkami
liśćmi w parku
czerwoną jarzębiną
książką i herbatą
a zimą
zimą pachniałaś
na to najbardziej czekałem
świątecznym wigilijnym stołem
kapustą z grochem
grzybami
kompotem z suszonych owoców
goździkiem i cynamonem
lukrowanym piernikiem
świerkowym igliwiem
moja samotność
pachnie naszym domem
ciągle pachnie tobą

Wiesław Fałkowski falko, 2016


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...