sobota, 30 kwietnia 2016

haiku pozbierane (3)

falko



wiersz
jesień 2011
Pusta Butelka -
W Głowie Poety Szumi
Nienapisany  Wiersz.

falko

fotografia
jesień 2011
Fotografia Pożółkła
Zasmucona -
Bledną Wspomnienia.

falko

tanie wino
jesień 2011
Tanie Wino -
Na Wernisażu
Oszukuję Podniebienie.

falko

furtka
jesień 2011
Skrzypiąca Furtka
Nie Ma Nikogo W Domu
Dla Kogo Śpiewa.

falko

noc
jesień 2011
Lodowata Noc –
Kwiaty Na Parapecie
Chuchają W Listki.

falko

cienie
jesień 2011
A Nasze Cienie -
Dlaczego Uciekają
Gdy Gaśnie Światło?

falko


piątek, 29 kwietnia 2016

Chwasty

falko



O chwastach mówi się niepochlebnie.
W wierszach są kwiaty,
kwitnące sady,
przebiśniegi i tulipany.
A chwasty?
Chwastów nikt nie chce.

Wbrew obietnicom uroczej pani  z telewizora
mówiącej ciepło o pogodzie,
ręce trzymam w kieszeniach płaszcza.
Jest zbyt zimno na długi spacer.
Szalbierz z tej wiosny.
Szal bierz na spacer,
bo ona chowa się jeszcze,
zatańczy jak wiatr zawieje,
Od Sahary.

Idę aleją kasztanów.
Siedmiopalczaste liście
jak moje dłonie
- palce w pięść zwinięte,
zziębnięte.

A chwasty,
jak pomysły na wiersze,
pojawiają się wiosną i rosną.
Najchętniej pod płotem,
w parkach,
na skwerach,
nadrzecznych bulwarach,
nad brzegami jeziorek i stawów,
a nawet wokół większej kałuży,
zebranej z porannego deszczu.
Jak pionierzy podbijający nowy ląd,
odważnie, ze świadomością,
że już cofnąć się nie można,
z determinacją, mimo zimna
i nocnych przymrozków
wysuwają się na pierwszą linię frontu
i niosą soczyście zieloną flagę
wiosennego pospolitego ruszenia
wszelkiej roślinności.

Przed źdźbłami traw ledwo co wyrosłych,
niezdecydowanymi krzewami - kwitnąć, czy puszczać liście.
Przed okwieconymi biało, różowo, czerwono
drzewami bez zielonych liści jeszcze.
Przed trzcinami, które zimą skoszone,
teraz strzelają w górę
długimi jaskrawo zielonymi ostrzami
i szeleszczą cicho na wietrze.

Bohaterowie wiosny - chwasty,
często bez imion własnych.
Ludzie, nie koście, nie rwijcie,
nie złorzeczcie i nie klnijcie.
Pokochajcie pokrzywę, perz, podbiał i dziki czosnek.
Pokochajcie chwasty i siebie nawzajem na wiosnę.


Wiesław falko Fałkowski
wiosna 2016

haiku pozbierane (2)

falko


w ogrodzie
jesień 2011
Złocista Chryzantema
Zawstydzona
- Lecą Na Nią Liście.

falko

cykady milkną
jesień 2011
Cykady Milkną.
Nie Warto Grać
Dla Wsłuchanych W Siebie.
falko

pierwszego listopada
jesień 2011
Świeczka
Zapalona Nad Grobem
Rozświetla Wspomnienia.

falko

ćwiczenie
jesień 2011
Samotny Stary Człowiek
Ćwiczy Myśli
O Umieraniu.

falko


haiku
jesień 2011
Haiku.
Czysta Kartka Papieru
Cierpliwie Czeka Na Słowa.

falko


czwartek, 28 kwietnia 2016

wrócę kwadrans po dwudziestej

falko




wrócę kwadrans po dwudziestej


autobus odjeżdża
kwadrans
do czternastej
do czternastej
jeszcze tyle czasu
zostało
zostało
tyle do powiedzenia
do zobaczenia
wieczorem
wieczorem
wiersza nie napiszę
zamilknę
zamilknę
bo słowa
wrócą

wrócą
kamieniem
utoną w mętnej wodzie
niedotrzymanych obietnic
wrócą nieważne
wrócą nieważkie
jak gęsi puch
rzucone na wiatr
zaginą w oparach absurdu


wrócę autobusem
kwadrans po dwudziestej
kwadrans po dwudziestej
nastanie cisza
serca bicie
usłyszę
usłyszę
szept
własnych myśli
ulotnych
ulotnych
wspomnień
usłyszę


w tej ciszy
ktoś jeszcze to słyszy


nie słyszy


Wiesław falko Fałkowski

kwiecień 2016

środa, 27 kwietnia 2016

haiku pozbierane (1)

falko






Sierpień 2011


Słowik
Śpiewa Całą Noc -
Noc Zbyt Krótka.


falko



sierpień 2011
Ojciec Posiwiał
Oślepł -
Dzwon Zadzwonił Zbyt Wcześnie.


falko

sierpień 2011
Zimowym Popołudniem
On Wchodzi I Pyta:
Czy Zgasić Już Światło?


falko


sierpień 2011


Cóż To Za Noc –
Złoczyńca
Wzdycha.


falko


jesień 2011
Usta Zbyt Zziębnięte
Aby Gadać Byle Co
- Wieje Jesienny Wiatr.


falko


jesień 2011
W Głowie Szmacianej Lalki
Myśli Dziennikarzy
Na Strzępach Gazet.


falko


haiku o moim cieniu
jesień 2011


Odchodzę Z domu.
Mój Cień Coraz Większy
Na Ścianie.


falko

muchy
jesień 2011

Muchy.
Czego Chcą
Od Moich Smutnych Oczu.


falko

wtorek, 26 kwietnia 2016

Krzak głogu czyli opowieść o Izoldzie

falko


Krzak głogu czyli opowieść o Izoldzie


Jasnowłosa z Irlandii,
nie czeka na list.
Jeden jest ląd, kilka rzek,
dwa albo trzy morza,
dwunasty wiek.

W ciemnościach łódź ścigała wiatr.
Biały to, czy czarny żagiel?
Jasne Włosy czy Białe Ręce?
Żona Tristana, czy jego kochanka?

Przed dziobem wzburzone fale.
Grzmi. Nikt nie widzi, że łka,
nikt wołania nie słyszy?
Ni głos, ni płacz,
ani miłosne wyznanie
nie popłyną szybciej od łodzi,
nie polecą szybciej niż wiatr,
nie będą szybciej w Kornwalii.

Na darmo Izolda swe szaty rwie,
na darmo serce krwawi i pęka?
Tyntagiel smutny dzisiaj jest.
Tristan jest pochowany.
Na jego grobie wyrasta głóg.
Opowieść o tym już skończona.
Opowieść o miłości też skończona?

Wiesław falko Fałkowski
kwiecień 2016

Wiersz z tomiku pt. "Siedem stopni miłości"
Projekt okładki i ilustracje: © Wiesław Fałkowski
Redaktor i korektor: Janina Sikorska 
ISBN 978-83-944724-0-5

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Utonę w twoich oczach, naprawdę?

Рождественский Роберт     Robert Rożdiestwienski
Я в глазах твоих утону, можно?
tłumaczenie: Wiesław falko Fałkowski
falko
























Utonę w twoich oczach, naprawdę?

Chcę tonąć w twoich oczach, mogę? 
W twoich oczach utonę,
z radością podejdę i powiem:
Dzień dobry, kocham cię.
Czy to takie skomplikowane ... 
Nie, nietrudne, ale niełatwe. 
Nielekko jest kochać, uwierzysz? 
Na krawędzi stanę, zacznę spadać,
zdążysz złapać, zdążysz powstrzymać? 
A gdy odejdę - zatęsknisz, napiszesz?
To niełatwe, chcę być z tobą
długo,bardzo długo ... 
Całe życie, wiesz,
wiesz, czego boję się usłyszeć ... 
Odpowiedz bez słów
cichym szeptem zaledwie,
Oczami daj znać, kochasz? 
Mrugnij, obiecuję, 
będziemy szczęśliwi.
Jeśli nie chcesz, błagam
nie wódź wzrokiem na pokuszenie, 
nie ciągnij w otchłań widokiem.
Może ktoś jeszcze kocha, cóż ... 
Zapamiętasz - choć trochę? 
Będę kochał - mogę? 
Zabronisz - i tak będę.
Będę przy tobie zawsze.
W szczęściu i w każdej biedzie,
bo utopiłem się przecież
w twoich oczach.


tłumaczenie: falko
kwiecień 2016



Я в глазах твоих утону, можно?
Ведь в глазах твоих утонуть - счастье.
Подойду и скажу: "Здравствуй,
Я люблю тебя". Это сложно...
Нет, не сложно, а трудно
Очень трудно любить, веришь?
Подойду я к обрыву крутому
Стану падать, поймать успеешь?
Ну а если уеду - напишешь?
Я хочу быть с тобой долго
Очень долго…
Всю жизнь, понимаешь?
Я ответа боюсь, знаешь....
Ты ответь мне, но только молча,
Ты глазами ответь, любишь?
Если да, то тогда обещаю
Что ты самым счастливым будешь
Если нет, то тебя умоляю
Не кори своим взглядом ,
Не тяни своим взглядом в омут
Пусть другую ты любишь, ладно…
А меня хоть немного помнишь?
Я любить тебя буду, можно?
Даже если нельзя, буду!
И всегда я приду на помощь
Если будет тебе трудно!

niedziela, 24 kwietnia 2016

Song dla Lennona

falko



Song dla Lennona


Stąpamy po ziemi
- nie ma piekła pod nami.
Czyste niebo nad nami
- nie ma raju.

Seks, religia i telewizja.
Myślałeś, że jesteś mądry?
Władza, pieniądze i policja.
Myślałeś, ze jesteś wolny?

Obejmij ramionami pień białej brzozy.
Chodź w piżamie cały miesiąc.
Pokochaj klasę robotniczą
Ożeń się z Yoko Ono.
Wyobraź sobie, że jesteś wolny.

Naprawdę myślałeś, że to takie proste?


Wiesław falko Fałkowski, kwiecień 2016

sobota, 23 kwietnia 2016

w samo południe















Kobieta czyta książkę
siedząc w promieniach południowego słońca
na ławce w parku miejskim tuż obok fontanny.

Dziecko biegnie za piłką
boso po trawie.

Dziewczynka karmi gołębie
na stopniach katedry.

Stary mężczyzna
idzie na targ po biały ser.

Autobus zatrzymuje się.

Jest cicho.
Oddech zagłusza słowa.

Chłopak
wysadza się w powietrze.

Dla zbawienia wiecznego.


Wiesław falko Fałkowski
kwiecień 2016

piątek, 22 kwietnia 2016

Wszystko co muszę

falko
Anonimowy i samotny,
łowca demonów i straconych złudzeń
zaganiam wszystkie smoki całego świata
do własnych snów.

Tam, na granicy wszechświatów,
stoi smutna dziewczynka bez zapałek.
Wszystko co muszę dzisiaj zrobić
to przypomnieć sobie twoje imię.

Liczba wszechświatów równoległych robi wrażenie.
To nic, że Energia jest równa Masie
Pomnożonej Przez Prędkość Światła W Drugiej Potędze.
Wszystko co muszę dzisiaj zrobić
to przypomnieć sobie twoje imię.

Czas się nieprawdopodobnie zakrzywił.
Spadłem w przestrzeń niechlujnie pokręconą.
Być, mieć nie ma już żadnego znaczenia,
Wszystko co muszę dzisiaj zrobić
to przypomnieć sobie twoje imię.

Nie ma wszechświata,
choćby równoległego,
ani nawet czasu przyszłego.
Wszystko co muszę dzisiaj zrobić
to przypomnieć sobie twoje imię.



Wiesław falko Fałkowski
kwiecień 2016

Łowca smoków Anonimowy i samotny, łowca straconych złudzeń, zaganiam wszystkie demony całego świata do własnych snów. Tam, na granicy wszechświatów, stoi smutna dziewczynka. Wszystko co muszę dzisiaj zrobić, to przypomnieć sobie jej imię. Liczba wszechświatów równoległych robi wrażenie. To nic, że energia jest równa masie pomnożonej przez prędkość światła w drugiej potędze. Wszystko co muszę dzisiaj zrobić, to przypomnieć sobie jej imię. Czas się nieprawdopodobnie zakrzywił. Spadłem w przestrzeń niechlujnie pokręconą. Być, mieć nie ma już żadnego znaczenia. Wszystko co muszę dzisiaj zrobić, to przypomnieć sobie jej imię. Tam nie ma już wszechświata, choćby równoległego, ani nawet czasu przyszłego. Wszystko co muszę dzisiaj zrobić, to przypomnieć sobie jej imię.

Wiesław Fałkowski falko
wersja czerwiec 2017/ do przygotowywanego tomu wierszy

czwartek, 21 kwietnia 2016

622 upadki




















Zapach brudnej myśli,
niemytej duszy,
odchodów wyobraźni,
nieujarzmionych żądz,
perwersyjnych obrzędów,
nieobyczajnych zapędów,
pornografii,
ortografii,
gramatyki,
psujących się zębów
i politycznego dziennikarstwa
zapada w pamięć głęboko.

Czy warto upadać te
sześćset dwadzieścia dwa razy
kiedy tak trudno
zachować biel
wykrochmalonego kołnierzyka,
czyste paznokcie,
neutralny zapach genitaliów,
niewinny uśmiech na twarzy?

falko


środa, 20 kwietnia 2016

Nie mam nic do powiedzenia...

falko




Nie mam nic do powiedzenia

Miało się tyle dobrego wydarzyć. Nie wydarzyło się nic,
chociaż wszystkiego dobrego, dnia dobrego i dobrej nocy
wszyscy sobie życzyli nawzajem.
Nie mam nic do powiedzenia , ale jest OK.

Jutro minęło, cicho przemknęło
pomiędzy wczoraj, dzisiaj i pojutrze.
Jeszcze brakuje mi tu kogoś,
bo miejsca jest dosyć
Nie mam nic do powiedzenia , ale jest OK.

Umyte przed chwila szklanki jeszcze mokre
poruszone siłą mojej wyobraźni albo raczej siłą grawitacji
niespodziewanie zsunęły się ze śliskiego stołu.
Rozprysły drobinkami szkła  po całej kuchni
a każda drobinka lśniła cząsteczką mojej myśli
- iskra pamięci w popielniku zapomnienia,
Nie mam nic do powiedzenia , ale jest OK

Na miejskim targowisku kupiłem pomidory i włoszczyznę.
Ugotowałem  zupę z dodatkiem miłych wspomnień.
Zupa była gorąca i zachęcająco pachniała przyprawami.
W smaku okazała się jednak mdła i nijaka.
Za mało pieprzu.
Nie mam nic do powiedzenia , ale jest OK.

Wiesław Fałkowski
kwiecień 2016
z tomiku: Koniec nowego świata czyli prolegomena do wieczności, 2017

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...