piątek, 29 października 2021

Helikopter 11/2021 właśnie wylądował w sieci.


 








Helikopter 11/2021 właśnie wylądował w sieci. Można w nim znaleźć, wśród mnóstwa interesujących utworów innych autorów, sześć moich wierszy z książki “Budząc się na brzegu rzeki Gade”. 

Większość tego co dotychczas napisałem może być rozumiane i odbierane w oderwaniu od czasu i miejsca, w którym powstawało (taką mam przynajmniej nadzieję). Tym razem Helikopter opublikował kilka moich wierszy związanych z określoną sytuacją społeczną i polityczną, czasem i miejscem w którym powstały. Może zbyt wiele w nich publicystyki a zbyt mało poezji? Oceńcie sami.

Podziękowania dla red. Krzysztofa Śliwki.

opt-art.net/helikopter/11-2021/wieslaw-falkowski-szesc-wierszy

sobota, 23 października 2021

Premiera teledysku pt. Po tamtej stronie ulicy

Jutro premiera teledysku “Po tamtej stronie ulicy” z piosenką, której kanwą jest mój wiersz napisany ładnych kilka lat temu. Muzykę skomponował mój przyjaciel Remi Juśkiewicz, a piosenka znalazła się na niedawno nagranej płycie “Może pojutrze”. 

Zdjęcia na ulicach Londynu nakręciła do tego clipu Violetta Juśkiewicz i ona również całość zmontowała i wyprodukowała.

Ciekawostką jest to, że piosenka śpiewana przez Remiego ilustrowana jest w teledysku językiem migowym przez Annę Andrzejewską, co może być interesującym ewenementem.

Premiera jutro, w niedzielnej audycji Remiego Juśkiewicza - Remiza (youtube.com/channel oraz facebook.com/RemiSongwriter). godzina 20.30 UK czyli 21.30 w Polsce. Serdecznie zapraszam, a tytułem zapowiedzi - wiersz i kilka fotosów.

Po tamtej stronie ulicy

zdradziłaś
nie wiedziałem
śmiać się czy płakać
płakałem

kłamałaś
czekałem
pytać czy zapomnieć
nie pytałem

żyć
z przyzwyczajenia
umrzeć
zwinięty w kłębek
nie wiem

zabrakło
wódki i piwa
poszukam
po tamtej stronie ulicy
spokoju

Wiesław Fałkowski, Wa-wa, styczeń 2014






niedziela, 17 października 2021

Najnowsze moje wiersze w Tygodniku Polskim

Kultowy tygodnik Tydzień Polski ukazujący się drukiem na Wyspach Brytyjskich od 1959 roku w każdy piątek poświęcił całą stronę Dodatku Literackiego i w numerze z 24 września 2021 wydrukował trzy z moich ostatnio napisanych wierszy. Zachęcam do czytania.



Moje wiersze na spillwords.com

W połowie maja tego roku ukazała się książka Waking up on the bank of the River Gade by Wieslaw Fałkowski (Author), Renata Hildich (Translator), Amazon 2021. Niedługo później Manufaktura Wydawnicza ArtNotes wydała również ten tomik po polsku pt. Budząc się na brzegu rzeki Gade. 

W Przedsłowiu do polskiego wydania Maria Mańkowska napisała wówczas: "...Życie przynosi nam różne przebudzenia. Wiele z nich jest rozczarowaniem. Przebudzenie otwiera oczy na rzeczywistość, jej stan faktyczny. Odsłania kłamstwo. Zrzuca zasłonę iluzji, obnaża fałsz. Łamie serca. Budzi wątpliwości, refleksje, dociekliwość. Przewartościowuje to, co było dotąd niepodważalne. Przebudzenie jest często bezlitosne. Spycha człowieka w cierpienie, samotność, beznadziejność i w nicość. Przebudzeniem jest także wyjście człowieka z zamknięcia w samym sobie – uzewnętrznienie się, wypowiedzenie siebie..."

Dzisiaj chwalę się, że już po raz trzeci redakcja spillwords.com siegnęła po wiersz z mojej ksiązki. Tym razem opublikowano THE END OF THE BURNING HOT SUNS (KONIEC SŁOŃC ROZPALONYCH) po angielsku i po polsku. Zachęcam do odwiedzenia spillwords.com.

https://spillwords.com/the-end-of-the-burning-hot-suns/





foto: Birger Strahl



Książka jest do kupienia tutaj: https://www.amazon.co.uk/dp/8395999976

czwartek, 14 października 2021

Wyprawa na drugi koniec miasta


 









Wyprawa na drugi koniec miasta

* Tam

z przystanku przy London Road
piętrowy autobus odjeżdża
mniej więcej co godzinę

bilet w jedną stronę
jest droższy
niż tam i z powrotem
to bonus dla tych
którzy mają gdzie wracać

jadę
patrzę przez brudną szybę
świat zmienia się
jeszcze szybciej niż pogoda
raz przekropno
raz słonecznie
chwila za chwilą
przemykają obrazy

czy to ja przemijam
czy mija mnie świat

na ulicach
ludzie coraz bardziej kolorowi

małe dzieci
o śniadej cerze i wielkich oczach
nie wykluły się jeszcze ze spacerowych wózków
patrzą na beznadziejnie nudne łabędzie
wklejone w nurt zarastającej zielskiem rzeki Gade

mijam czas i pokolorowane kwiatami trawniki
kątem oka dostrzegam odrobinę błękitu
z jednorazowych maseczek rzucanych gdzie popadnie
odkąd ustał nakaz zasłaniania twarzy

słyszę jak kobieta o zbyt dużej twarzy
rozmawia głośno przez telefon
wykrzykuje słowa w egzotycznym języku

** Rozmowa z Kotem

Kot cieszy się na mój widok
wita mnie miauczeniem
i łasi się do mojej nogi

potem
niespodziewanie opowiada
jak to szare wiewiórki pukały rano w okno
z nadzieją że im otworzy
i pozwoli wyjadać orzechy
z miski pozostawionej na parapecie

dodaje
że ma gdzieś te wszystkie wiewiórki z osiedla
i sam teraz będzie jadł orzechy
chociaż jako urodzony drapieżca
chętniej złapałby za kitę którąś z nich i wytarmosił
ale one są zbyt zwinne
a on zbyt leniwy

następnie
bez uprzedzenia
i choćby jednego słowa usprawiedliwienia
rzyga na telewizor
(może niepotrzebnie włączyłem TVP)

*** Z powrotem

po drodze
mijam gęsi pasące się
na miejskim trawniku
i młodą kobietę
siedzącą na ławce koło fontanny
buja monotonnie dziecięcym wózkiem
i nie byłoby w tym nic dziwnego
gdyby nie to że wózek wypełniają
torby z pobliskiego supermarketu
i nie ma dziecka

w polskim sklepie przy głównej ulicy
stoją skrzynki z papierówkami
kupuję sześć jabłek
nie jadłem takich od lat

idę parkową aleją
wzdłuż której rosną rozłożyste kasztanowce
przechadzają się konie
pasą owce o małych czarnych główkach

czekając na autobus
zastanawiam się
czy to nie ja przypadkiem
jestem groteskowym elementem
niespójnym z otaczającą rzeczywistością
wymagającym specjalnej troski
tutejszych polityków
opiekunów socjalnych
i psychiatry

Wiesław Fałkowski, HH, 04 wrzesnia 2021


„Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”

 











„Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”

tylko chwasty pozostały z Raju
nie licząc owocowych spadów

grzeszę uczynkiem
obżeram się
robaczywymi owocami
co jest dobro
co jest zło
co jest prawe
co jest sprawiedliwe

zjadam ciała upadłych aniołów
jak hostię
z nadzieją poznania
a krew jak wino
po latach zamieni się w wodę

co zrobisz?
dokąd mnie teraz wygnasz Panie?

tak mało jest miejsc
wszędzie węże
jedynie odpoczynek
może wyzwolić

Wiesław Fałkowski, HH, 01/10/2021
foto: falko

Wywiad dla cierpliwych

Wywiad dla tych, którzy chcą mnie lepiej poznać, mają czas i cierpliwość. To był wrzesień 2018, czyli dwa miesiące od chwili kiedy zamieszkalem w Anglii.


Cztery wiersze z autorskiej książki Budząc się na brzegu rzeki Gade

Cztery wiersze z autorskiej książki Budząc się na brzegu rzeki Gade, (ArtNotes – Londyn 2021) opublikowano w  pisarze.pl (Rok 2021, Nr 492, Poezja; Wiersze – Stefan M. Żarów, Alicja Trubas, Wiesław Fałkowski, Karolina Grządziel; 5 października 2021). 

Pisarzom.pl bardzo dziękuję, współuczestnikom rownież i serdecznie pozdrawiam.

Zachęcam do przeczytania.

pisarze.pl/.../wiersze-stefan-m-zarow-alicja.../...



Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...