środa, 15 marca 2017

5 Impromptus - Nocny spacer




5 Impromptus - Nocny spacer

***
od baru do baru
za krokiem krok
czubkiem buta zahaczam
pień drzewa ramieniem trącam
w oddali słyszę nokturn
opus dziewiąte numer dwa Szopena

***
włosy wiatr rozwiewa
pląta targa myśli
Chronosie z Chaosu
raz stary raz młody
nie mów mi co za mną
swoje życie pamiętam

***
koło zodiaku kręci się obłudnie
pozwólcie marzyć
pozwólcie słuchać muzyki
co ją w oddali grają
Kairosa raz jeszcze
niech za grzywę chwycę

***
nokturn to
nie marsz żałobny
jeszcze tyle wódki
jeszcze tyle  wina
tak dobrze pamiętam
między krawędzią szynkwasu
a nieskończonością wyobraźni

***
od baru do baru
nocy zabrakło
może słychać w oddali
impromptu Schuberta
nie nokturn Szopena

Wiesław Fałkowski falko, 2017
z cyklu: Impromptus
#wiesławfałkowskifalko









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...