poniedziałek, 23 marca 2020

Dzienniczek, Trzeci dzień wiosny – Łabędź polski

falko

Dzienniczek
Trzeci dzień wiosny – Łabędź polski

już drugi dzień świeci słońce
jakby na przekór
demonstracyjnie obwieszczając
nadejście wiosny ze wszystkimi jej atrybutami

po zachodniej stronie River Gade
na nieskoszonych trawnikach
kwitną żółte żonkile i różowe hiacynty
na wschodnim brzegu
kilka metrów od asfaltowej jezdni
para łabędzi zakłada gniazdo

ona i on niespiesznie
spokojnie i dostojnie
znoszą źdźbło do źdźbła
gałązka do gałązki
z wielką starannością
budują dom

w maju wyklują się szare pisklęta
jedno będzie białe
bo w matce płynie krew
polskiego łabędzia

tej wiosny w miasteczku nad River Gade
życie mieszkańców przecieka między palcami
czas niespodziewanie zwolnił
pulsuje zawraca i uchodzi

Wiesław Fałkowski, HH, 23 marca 2020

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...