wtorek, 8 sierpnia 2017

Paznokcie obgryzę

falko
Paznokcie obgryzę

życie powoli stacza się
wstecz
jak wagon
pełen złych intencji
po bocznym torze
ułożonym przez
jakiegoś głupka

zjem gęstą zupę
szczęście zostawię na deser
w proteście
palce obliżę obleśnie
pomalowane
na granatowo
paznokcie
obgryzę

Wiesław Fałkowski falko, 2016

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

O krok od wieczności

falko
O krok od wieczności

życie -
otwartymi oczyma
patrzymy na wszechświat

pod zamkniętymi powiekami
materializują się myśli
wyobrażenia
a potem marzenia

zatrzymując się u kresu drogi
na krańcu wszechświata
patrząc przed siebie
nie widzimy już nic

co jest dalej
czy za horyzontem zdarzeń
jest tylko czarna gwiazda
która w niewyobrażalnie małym 
ułamku nieskończoności
wchłonie całe nasze życie
przeszłość
wspomnienia

może jest tam inne życie
równoległy wszechświat
i dane nam będzie żyć dalej
i oglądając się za siebie 
zobaczymy całą naszą
nieograniczoną niczym
przyszłość

Wiesław Fałkowski falko, sierpień 2017















piątek, 4 sierpnia 2017

Destynacja

falko
Destynacja


czy to przeznaczenie
czy może cel podróży
może tylko przystanek chwilowy
w drodze na kraniec
ostatniego ze wszechświatów
niespodziewanie
ze splotu dziwnych zdarzeń 
wyłania się kobieta
następuje niespecyficzna reakcja
walcz albo uciekaj
niepokój dławi
wzmaga pożądanie
nagła myśl
coś się jeszcze może zdarzyć
i to idiotyczne instynktowne przekonanie
że miłość stanie się sensem istnienia

zostawić za sobą
całą przeszłość wszystkich wszechświatów
… i pokochać

cel to 
czy tylko przeznaczenie


Wiesław Fałkowski falko, sierpień 2017


czwartek, 3 sierpnia 2017

Tydzień zapowiadał się marnie

falko

Tydzień zapowiadał się marnie

upalne lato tego roku
rodzi się w burzy i deszczu
pogoda nie zna złotego środka
czegoś brak
czegoś trzeba
albo jest w nadmiarze

a ten pan
mówi że zmarła mu żona

dawno

pokochał inną kobietę
są razem od wtedy
ona jest dla niego ważna
wychowała jego dzieci
kocha
i jest

czasami myślę
że to zmarli
uczą nas życia

tutaj
już nie da się nic zmienić

znowu pada
szmer spadających kropel onieśmiela
nie wiem
o co pytać

czy ktoś wie
z czego się szmer rodzi
albo od czego zanika
czy wie ktoś
od czego szmer umiera

… ten letni tydzień
zapowiadał się marnie
a tyle zdarzeń
w zasięgu mojego myślenia

Wiesław Fałkowski falko, lipiec 2017


piątek, 7 lipca 2017

Wdowy cmentarne

falko

Wdowy cmentarne

uparcie i gorliwie
grabią piasek
wokół marmurowych łożnic
w których złożono trupy mężów
dawno temu

mężowie
półtora metra pod ziemią
w świętym spokoju
wyciągnięci w ulubionej pozycji
z białą koronkową poduszeczką
pod głową
w wykrochmalonej koszuli
z luźno zawiązanym krawatem
dłońmi skrępowanymi różańcem
na wszelki wypadek
z protezą dentystyczną
w kieszeni marynarki
niewiadomo po co

a one
skrzeczą między sobą
czarne wdowy cmentarne
czarnych wron
gderaniem
przyzywając imiona
poumarłych mężów

czekają cierpliwie
napełnia się wodą plastikowa butelka
cieknie cienką strużką
z cmentarnego kranu
przez krawędź ust żółć się ulewa
podlać trzeba  niezapominajki
bratki wiosną
astry i złocienie jesienią

później…
zagrabią skwapliwie
ślady butów
na piasku

jak wcześniej w pamięci
zacierały wspomnienia

Wiesław Fałkowski falko, 07-07-2017


środa, 5 lipca 2017

*** (jestem maszyną...)

falko
*** (jestem maszyną...)

jestem maszyną
spójną
napędzaną wielkością sił
prosto z kosmosu

jestem immanencją
transcendentalnym polem
tworzącym podmioty i przedmioty

jestem samym życiem
konsekwentnie postępującym
według odwiecznych praw
władzy pożądania
  
choć dawno już
przez ciebie zapomniany
nie chcę tkwić
na wieki wieków
uczepiony pazurami do nadziei
jak do litej skały
i czekać cierpliwie
na kolejne jutro

nie zniósłbym
tej udręki

Wiesław Fałkowski falko, 2017


piątek, 30 czerwca 2017

Opowieść o rudowłosych dziewczynkach

Lewis Carroll / Mała żebraczka (1859) - najsłynniejsze zdjęcie Alice Liddell, (foto - domena publiczna)


Opowieść o rudowłosych dziewczynkach

Wstęp
Alicja po drugiej stronie lustra
spotkała
Anię z zielonego wzgórza
i Dziewczynkę z zapałkami.

Rozwinięcie
Usiadły na jednej ławce -
trzy najsłynniejsze na świecie,
literackie, rudowłose dziewczynki.

Zaskakujący zwrot akcji
Zakłopotane i przestraszone
patrzyły na Królową Kier -
antypatyczną panią królestwa czarów.

Alicja powiedziała
“Ty, Królowo, jesteś kartą do gry.
My jesteśmy dziećmi,
jesteśmy tu tylko wypożyczone”.

Królowa Kier powiedziała
“Jesteście dziewczynkami
i każę was ściąć!
Albo pozbawić dziewictwa”.

Zakończenie
Ponieważ jednak Królowa
nigdy nie dotrzymywała słowa,
żadnej dziewczynce włos nie spadł z głowy.

Alicja powiedziała 
(na zakończenie, ze złością i rozczarowaniem)

" W ten sposób, 
przez  jedną głupią kartę do gry
z czerwonym serduszkiem,
pozostaniemy dziewicami!"

Podsumowanie

Pozostały dziećmi
do końca książki.
Pozostały dziećmi
do późnej starości.

Wiesław Fałkowski falko, czerwiec 2017

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...