sobota, 13 sierpnia 2016

Nikt w tym domu nie czeka

falko



Nikt w tym domu nie czeka

I długo był niespokojny.
Jak w dalekiej podróży.
Tęskni. Wspomina. Płacze.
Wraca do domu.
Staje na progu i nic,
nic się nie dzieje.
Za progiem nie ma już nic.
Ni miodu, ni ciepłego mleka.
Ani kobiety.
Ani rozbawionych dzieci.
Ani nadziei na dni powszednie,
chleb z masłem,
poranną kawę,
ciepłą zupę.
Nikt w tym domu nie czeka.
Odwraca się i odchodzi.
Powoli.
Każdy krok boli.
Niepokój trzewia ściska.

Wiesław Fałkowski falko, 2016

Wiersz z autorskiego tomiku pt. "Siedem stopni miłości",2017
Projekt okładki i ilustracje: © Wiesław Fałkowski
Redakcja i korekta: Janina Sikorska
ISBN 978-83-947558-0-5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...