czwartek, 1 września 2016

Bez zbędnych formalności

falko


Bez zbędnych formalności

Powrócę.
Jeszcze tylko zatańczę z żywiołem,
jeszcze tylko nieporadnie
pozbieram okruchy pamięci
rozwiane przez sztormy,
zmoczone przez fale.

Jeszcze tylko zbuduję tratwę
i przeprawię się do Itaki.
Powrócę.

A ty szybko pozbieraj
między ścierkami w kuchni
porozrzucane wspomnienia.
Czekaj jeszcze.
Ja wrócę,
pewnie nagi,
odarty z wiary,
z nadziei odarty.
Tęsknię.

Nie będzie żadnych zbędnych formalności.
Nie mam pamięci do imion, Penelopo.
Kończysz tkać szatę dla mnie,
czy dopiero zaczynasz?

Wiesław falko Fałkowski, 2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...