niedziela, 8 maja 2016

Samotność

falko



Samotność

Każdego ranka
ze zdziwieniem
budzę się żywy.
Starszy o jeden dzień,
jedną noc,
butelkę wypitej wódki,
paczkę wypalonych papierosów,
ale ciągle żywy.

W lustrze,
człowiek starzeje się
zdecydowanie szybciej,
dużo bardziej, mniej estetycznie
niż w rzeczywistości.

Oglądam się za siebie
i liczę nie lata lecz całe dekady,
które minęły bezpowrotnie
w poczuciu naiwnego, być może,
ale jakże miłego przekonania,
że życie jest piękne
i trwa wiecznie.

Samotność.
Nie czuję tego wewnątrz siebie,
nad sobą, obok siebie,
ale chyba nie mam po co
się golić, stroić, myć się,
pachnieć.

Życie ledwie tli się
jak zdeptany butem papieros.
Jednak każdego ranka
ze zdziwieniem budzę się żywy.

Może śmierć jest jedyną okazją,
żeby się na drugi bok przewrócić
i żyć dalej?

Wiesław falko Fałkowski

1 komentarz:

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...