sobota, 4 czerwca 2016

Wszystkie moje jasne dni

falko

Wszystkie moje jasne dni


Kiedy byłem bardzo młody - każde wczoraj, dzisiaj, jutro
miało kształt mojej dziewczyny. Jedliśmy dojrzałe czereśnie,
roześmiani pluliśmy ociekającymi czerwienią pestkami.
Na spokojne życie było dla nas jeszcze zbyt wcześnie.
 
Kiedy stałem się mężczyzną - każde wczoraj, dzisiaj, jutro
przybrało kształt żony, matki dzieci. Codziennie przy stole,
roześmiani snuliśmy plany na bliską i daleką przyszłość,
choć wiadomo było,  że nie tylko ogień między nami płonie.
 
Potem lata mijały szybko i wszystkie moje jasne dni
stawały się coraz krótsze od wschodu do zachodu słońca,
a noce ciemne, bezsenne zdawały się nie mieć końca.
 
Teraz - wczoraj chodzi w pełnej kołtunów rudej peruce wspomnień,
dzisiaj kosztuje zbyt drogo, jutro tkwi w ponurej niepewności.
Późną nocą kładę się spać i nie pamiętam czy się wysikałem.
 

Wiesław falko Fałkowski, 2016
wiersz opublikowany na portalu http://poezja-sztuka.com/  - 15-10-2016


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...