piątek, 10 czerwca 2016

Jedno mam sumienie

falko

Jedno mam sumienie

Sumienie, czaro pełna goryczy,
czarny śnie o demonie.

Białym blaskiem oślepiasz
jak anioł śmierci.
Bezlitośnie spoglądasz zza ramienia.

Czekasz na fałszywy krok,
drobną pomyłkę, potknięcie,
lekko urwany film.

Morderco, grzechem sypiesz
jak piaskiem po oczach.
Podstępnie ostrze przykładasz do szyi.
Ostrze nie błyszczy -
zardzewiało powszednim chlebem.

Tnie chętnie,
zaledwie rozerwie białą koszulę,
już kłującym bólem
przeszywa serce,
wszystkie obolałe mięśnie.

Rany krwawią.
Czerwień sączy się
z moich myśli i pragnień.
Kręci mi się w głowie,
być może upadnę.
Nie mam dwóch serc,
niestety,
jedno mam sumienie.

Wiesław falko Fałkowski, 2016

Pisz i czytaj wiersze, Antologia pod redakcją Ryszarda Mierzejewsjiego, Pieszyce 2016



1 komentarz:

  1. Eschatologiczne. Sprawy ostateczne i sumienie? Kto o nim pamięta?

    OdpowiedzUsuń

Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów

  Kiedy poeta nienawidzi siebie za radość z widoku martwych wrogów ty wiesz jak ja siebie teraz nienawidzę za tę radość na widok zabijania  ...